szelki dla królika

Jestem radykalnym antyszelkowcem. Jak już pisałam wielokrotnie, uważam, że ten kto wynalazł szelki dla królika, powinien za karę dożywotnio sprzątać toalety po studenckich imprezach. W Bunny Expert nigdy nie kupicie szelek dla królika.

Stresowcy

Króliki są delikatnymi, łatwo stresującymi się zwierzętami. Stres warunkuje u nich przetrwanie – organizm królika zestresowanego pracuje na bardzo wysokich obrotach, aby sprostać zadaniu (np. uciec przed drapieżnikiem i przeżyć). Stres można łatwo poznać po wytrzeszczu oczu i wysuniętej trzeciej powiece, hiperwentylacji, wodnistym wysięku z nosa. Ale objawem stresu może też być chęć schowania się i ucieczki. Królikowi zapiętemu na szelkach i smyczy to właśnie uniemożliwiamy.

Może i jednorazowy, krótkotrwały stres (jak wyjazd do weterynarza) królikowi krzywdy nie zrobi, jednak stres, który się powtarza i jest długotrwały, może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych jak np. obniżenie odporności, problemy jelitowe czy kłopoty z układem krążenia. Silny stres może doprowadzić nawet do nagłej śmierci sercowej lub paraliżu – tak, to też u królików się zdarza.

Króliki lubią to, co znane i bezpieczne. Większość z nich nie ma żyłki eksploratora. Niektóre nigdy nie opuszczają jednego pokoju. Więc gdy widzę w poczekalni u lekarza weterynarii królika na szelkach w ramionach opiekuna, próbującego wtulić się pod kurtkę i zniknąć, myślę sobie co za biedny, biedny królik. Nie, on cię wcale tak nie kocha, że się w ciebie wtula. On się panicznie boi psów, kotów, zapachów, nagłych ruchów, dźwięków. Boi się całej tej sytuacji tak mocno, że próbuje być niewidoczny.

Królik to nie pies

Króliki mają delikatny kościec, inny sposób poruszania niż psy (wyłącznie skoki, brak naturalnych chodów czterotaktowych), a przede wszystkim narażone są na wiele niebezpieczeństw ze strony drapieżników. Dla królików drapieżnikiem jest również domowy pies czy kot. Ten obcy pies czy kot może królikowi zrobić poważną krzywdę podczas takiego spaceru.

Przecinałam już zaplątane szelki nożyczkami, widziałam królika z przetrąconym odcinkiem szyjnym kręgosłupa jako efektem takiego spaceru.

Zakładanie królikom szelek to przede wszystkim potrzeba opiekuna. To opiekun uważa, że królikowi potrzebny jest „spacerek”.

Tak dla słońca i ruchu, nie dla szelek

Królikom oczywiście służy słońce, świeże powietrze, możliwość kopania, więc jeśli tylko macie taką możliwość – zorganizujcie im bezpieczny kojec pod domem lub na działce. Niech chodzą tam nieskrępowane, niech będą tam aktywne, kiedy chcą i niech odpoczywają, kiedy będą miały ochotę.

A jeśli już musicie koniecznie zakładać na królika szelki – nie idźcie z królikiem tak „ubranym” do lekarza weterynarii, a na spacery wybierajcie ustronne, najlepiej ogrodzone miejsca. A jeszcze lepiej – zrezygnujcie z tego pomysłu. Życie i zdrowie Waszych królików nie jest warte tej godziny na spacerku w szelkach. Nawet jeśli wyjdą ładne zdjęcia na Insta.

3 thoughts on “Na spacer na smyczy zabierz psa

  1. Mam pytanie ponieważ zamierzam mieć uszaki ale najpierw się edukuję: co jaki czas powinno się chodzić na wizyty kontrolne do weterynarza? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź;)

  2. Popieram! Moje króle też nie są „szelkowe” i nie są wyprowadzane. Nie sądzę żeby było im to potrzebne do szczęścia, a tylko może skończyć się nieszczęściem i przede wszystkim ogromnym stresem dla królika 🙁 To nie są „szelkowe” zwierzątka. Ludzie niestety przekładają swoje spojrzenie na świat i swoje potrzeby na zwierzę i nie potrafią odczytywać mowy ciała uszaków, często odczytując ją wręcz opacznie- tak jak w opisanym przykładzie królika na smyczy u weterynarza…zauważyłam że ludzie często nie widzą że królik się po prostu boi, twierdząc wręcz że jest zadowolony… 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *