Wspaniale byłoby mieć szybkie i proste rozwiązania na skomplikowane problemy. Stąd tak wielkim powodzeniem cieszą się cudowne terapie i leczenie alternatywne. W przypadku królików jest tak z ananasem polecanym jako cudowne lekarstwo na zator. 

Różne rozwiązania w zależności od przyczyny zatoru

Często w przypadku królików mówimy o „zatkaniu” albo „zatorze”. W anglojęzycznej nomenklaturze określa się ten stan mianem „GI stasis” czyli „zastojem przewodu pokarmowego”, co wydaje się być trafniejszym określeniem.

Najczęściej przyczyną zastoju nie są wcale, jak się powszechnie uważa, połknięte podczas mycia się włosy – treść pokarmowa zmieszana z włosami (lub bez nich), która zalega w żołądku lub jelitach, bywa przeważnie efektem zastoju, a nie jego przyczyną. Przyczyny mogą być różne: m.in. problemy z zębami (bardzo często!), bakteryjne zapalenie jelit, niewydolna wątroba, przechodzone leczenie, stres.

Każde spowolnienie pracy jelit, któremu towarzyszy którykolwiek z następujących objawów: brak bobków, osowiałość, niechęć do jedzenia, wzdęcie, osłabienie, pokładanie się w nienaturalnych pozycjach – wymaga pilnej wizyty u lekarza weterynarii. Bardzo pilnej!

Ananas nie rozpuszcza włosów

U opiekunów królików wciąż żywe jest polecanie podawania ananasa lub soku z tego owocu królikom cierpiącym z powodu zatorów. Krążą opinie, że bromelaina zawarta w ananasach rozpuszcza włosy. Opowieści, że nic nie pomagało, a sok cudownie pomógł, nadal są powszechne.

Ananas to nie krem do depilacji. Nie ma takiej mocy, aby rozpuszczać włosy, zaś enzymy z soku są częściowo dezaktywowane przez bardzo kwaśne pH w króliczym żołądku. Ponadto masy zatorowe nie są u królików złożone z samych włosów, czasami prawie w ogóle nie musi być w nich sierści – masa ma postać zbitej kuli pokarmu.

Co w ananasie działa?

Woda, która rozbija zbitą treść w żołądku i jelitach oraz poprawia pasaż jelitowy. Cukry proste, które dodają energii. No i odrobinę enzymy, które pomagają rozkładać białka do aminokwasów i stymulują trawienie. W tej sytuacji równie dobrze zadziałać by mógł każdy sok owocowy.

Natomiast jeśli zwierzę jest wzdęte, cukry proste zawarte w sokach owocowych mogą dodatkowo pogorszyć jego stan nasilając fermentację w żołądku i jelitach.

***

Zator u królika to problem złożony, mający różne przyczyny. Zawsze w tej kwestii polecam artykuł lek. wet. Jakuba Kliszcza: Trichobezoary – mity i fakty, ale od jakiegoś czasu się poddaję – mało kto chce go w skupieniu przeczytać i dalej jak mantra powtarzane jest: ananas, kiwi, czesanie, pasty odkłaczające.

Mantra antyzatorowa powinna natomiast brzmieć: ruch, odpowiednia dieta, woda, brak stresu (+ kontrole uzębienia).

Ale to brzmi niestety bardziej skomplikowanie i wymaga zmiany nawyków (np. zrezygnowania z podawania garści ekstrudowanego granulatu codziennie, bo „królik tak lubi i się cieszy”). Podanie ananasa lub kociej pasty odkłaczającej brzmi łatwiej niż zmiana diety, prawda?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *