siemie lniane

Kolejny po pietruszce kontrowersyjny smakołyk to uwielbiane przez króliki siemię lniane. Gdy w zasięgu królika pojawiają się te brązowe lub złote ziarenka, wszystko inne przestaje istnieć. Przyjrzyjmy się dzisiaj właściwościom tego narkotyku dla królików.

Kontrowersyjne nasiona

Nie ma zgody co do tego, ile siemienia królik może zjeść. Nawet w ikonicznym „Textbook of rabbit medicine” siemię widnieje jako niepewny pokarm w tabeli z potencjalnie szkodliwymi roślinami ze wzgledu na zawartość glikozydów cyjanogennych, które podczas rozpadu w określonych warunkach uwalniają trujący cyjanowodór.

Z drugiej strony wielu opiekunów podaje siemię i dostrzega jego prozdrowotne działanie. Niestety nie jestem w stanie namierzyć badań ani jednoznacznych odpowiedzi dotyczących tego, ile siemienia królik może zjeść. Frances Harcourt-Brown podaje, że dla innych gatunków przyjmuje się, że mogąca spodowować zatrucie dawka siemienia to 400 g/ 100 kg. Czyli dla królika ważącego 2 kg byłoby to 8 g. Ale królik to królik, typowy roślinożerca, który z wieloma potencjalnie szkodliwymi związkami zawartymi w roślinach radzi sobie całkiem nieźle.

Można natomiast znaleźć badania świadczące o tym, że podawanie siemienia lnianego…poprawia jakość króliczego mięsa i odporność na choroby u zwierząt hodowanych na mięso. Wiadomo, że nas, miłośników królików domowych to nie do końca satysfakcjonuje, ale cóż, dobre i to. Przynajmiej wiemy z tego badania, że siemię można podawać bez skutków ubocznych.

Właściwości siemienia lnianego

Siemię lniane to bogactwo kwasów tłuszczowych omega-3, związków śluzowych, witaminy E, białka, minerałów (magnezu, cynku, żelaza, potasu). Siemię lniane wspomaga układ krążenia, obniża poziom tzw. złego cholesterolu, działa przeciwzapalnie, poprawia odporność. Przede wszystkim jednak wspiera przewód pokarmowy – osłania żołądek, powleka przewód pokarmowy warstwą ochronnego śluzu, poprawia perystaltykę jelit, zapobiega zaparciom. Dobrze działa też w przypadku kichania bez wydzieliny lub suchego kaszlu.

To, co jest super fajne i wyjątkowe w siemieniu to lignany lniane, mające właściwości antynowotworowe oraz regulujące żeńską gospodarkę horomonalną. Dlatego siemię lniane może także dobrze służyć nadpobudliwym samiczkom, przechodzącym ciąże urojone.

Jak podawać siemię królikowi?

Przede wszystkim – rozsądnie.

W formie kisielu.

Łyżkę siemienia zalewamy szklanką bardzo gorącej wody i odstawiamy na godzinę. Odcedzamy ziarna i powstały kisiel bez ziaren podajemy królikowi strzykawką.

To jeden z nielicznych bezpiecznych domowych sposobów, aby pomóc królikowi, który ma kłopoty z wypróżnianiem. Taki kisiel sprawdzi się również u królików, które odmawiają przyjmowania pokarmu – osłoni błonę śluzową żołądka.

W całych ziarnach. 

Okresowo duża szczypta codziennie np. przez tydzień lub dwa – dla królika miniaturowego, dla dużego królika pół łyżeczki – podczas linienia, w czasie rekonwalescencji, u królików niedożywionych, z problemami skórnymi, chorujących przewlekle, kichających bez wydzieliny.

Jak nie podawać siemienia?

Nie podajemy suchego siemienia mielonego ani namoczonego w zimnej wodzie – to sprzyja aktywowaniu związków cyjanogennych. Związki te kumulują się w organizmie, więc nie należy też podawać siemienia przez dłuższe okresy czasu codzennie

Zachowując umiar nie zaszkodzimy królikowi nasionami lnu. Sami też je jedzmy. Niech chia idzie dą kąta, wiwat siemię!

  1. Super artykuł, chyba musimy wziąć odrobinkę na wstrzymanie 🙂
    Dla mojego Uszola taką rolę pełnią też nasiona ostropestu – pewny sposób na podekscytowaną kulę futra na kolanach, a chyba też zdrowe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *